Stacja trafo

Detektory zasysające z wieloma funkcjami redukującymi fałszywe alarmy idealnie sprawdzają się w zabezpieczeniu obiektów energetycznych, które charakteryzują się utrudnionym dostępem lub warunkami zagrażającymi życiu ludzkiemu, co znacznie ogranicza możliwości serwisowe.

Poza tym często obiekty te są silnie klimatyzowane co uniemożliwia zastosowanie czujek punktowych nie radzących sobie z dymem rozrzedzonym. Elementem aktywnym detekcji pożarowej w systemach zasysających są rurki, których nie musimy serwisować poza okresowym przedmuchaniem sprężonym powietrzem. Procedura ręcznego lub automatycznego przedmuchu nie wymaga wchodzenia do miejsc zagrażających życiu ludzkiemu lub po prostu niedostępnym.  Orurowanie systemu zasysającego wymaga dodatkowego uziemiania dla bezpieczeństwa całego systemu. Jednostka, wyposażona w filtr wymagajacy wymiany może znajdować się w oddaleniu od miejsca chronionego na odległosć maksymalnego zasięgu orurowania dla danego detektora. W różnego typu transformatorniach w Polsce pracują i idealnie sprawdzają się detektory Stratos w tym Micra 25, HSSD2 i Nano. W komorach trafo silnie wentylowanych najlepiej zastosować detektory Micra lub HSSD2, a w niewentylowanych NANO.

Stacje transformatorowe wnętrzowe zabudowane w budynkach ZL I, ZL II, ZL III i ZL V z reguły są wyposażone w czujki dymu, które są częścią instalacji SAP obiektu. Stacje transformatorowe kontenerowe – wolno stojące i wnętrzowe, zwłaszcza takie, których bezpieczeństwo i bezawaryjne funkcjonowanie ma szczególnie ważne znaczenie dla pracy zakładu lub innych obiektów (rządowych, wojskowych, szpitali, elektrowni atomowych i konwencjonalnych, rafinerii itp.), powinny być wyposażone w nowoczesne instalacje sygnalizacji pożaru z czujkami dymu wykrywającymi zagrożenie pożarowe odpowiednio wcześnie, w taki sposób, aby dać możliwość wczesnej interwencji, a tym samym zapobiec stratom spowodowanym przez pożar.
W niektórych przypadkach celowe byłoby zastosowanie czujek o zwiększonych (ekstremalnych) czułościach działających z wykorzystaniem techniki laserowej, takich jak Stratos. Czujki te są w stanie wykrywać stężenie dymu powstające na skutek rozkładu termicznego, na poziomie pojedynczych cząsteczek (10÷30 ppm) z czułością) 0,03%/m (czujka normalna działa z czułością 5-25%/m). Pozwala to na bardzo wczesną detekcję zjawisk pirolitycznych, które w konsekwencji mogą doprowadzić do otwartego pożaru. Zjawiska pirolizy powstają na poziomie wzrostu temperatury kabla, szyn, przekładników, aparatów wyłączających, temperatury uzwojenia i rdzenia transformatora na skutek przeciążenia, zwarcia czy uszkodzenia. Sygnał alarmowy otrzymany z tych czujek pozwoli na wczesną interwencję i odpowiednią reakcję obsługi. Celowym też, w niektórych przypadkach, byłoby zastosowanie w komorach transformatorowych SN/nN liniowych czujek ciepła typu LWM-1. Jest to urządzenie do kontroli takich instalacji przemysłowych, w których powinien być monitorowany wzrost temperatury. Jest ona czuła na ciepło promieniowania (normalne czujki ciepła wykrywają energię cieplną konwekcji) i może z dużą dokładnością monitorować zarówno temperaturę komory transformatorowej, jak i samego transformatora. Jest ona oczywiście niewrażliwa na zakłócenia elektromagnetyczne.
Czujki o ekstremalnej czułości, zarówno dymu, jak i temperatury, służą do kontroli stanu układu elektrycznego stacji transformatorowych i pozwalają na odpowiednio wczesną interwencję służb nadzoru, które postępują zgodnie ze swoimi procedurami. Stacje transformatorowe nie mają stałej obsługi i informacje o zjawiskach „parapożarowych” otrzymywanych odpowiednio wcześnie pozwolą na szybką interwencję.